Przejdź do głównej treści

Na relację z obiektem można patrzeć tak samo jak na współistnienie psychiki i ciała oraz - ogólnie - na zagadnienie integracji.

Duis dui mi, molestie ac accumsan sit amet, porttitor facilisis tortor. Pellentesque a mauris sem. Integer suscipit convallis libero nec ullamcorper. Maecenas ut aliquet sem, tempor mattis eros. Ut auctor mattis lectus varius pellentesque.

O mnie
O mnie
Psychoterapia
Książka

Sięganie a potrzeby

W bioenergetyce ruch sięgania pokazuje nie tylko, na ile możemy potrzebować, ale także co, otwiera w nas zależność. Dlatego, za nim będziesz czytać dalej, wejdź w poniższe doświadczenie. Zachęcam, by nie tylko wyobrazić sobie opisaną treść, ale po prostu spróbować i sprawdzić, co się wydarzy.

Odpuszkować złość

Żadna inna emocja nie budzi tak wielu negatywnych skojarzeń jak złość. To uczucie, którego nie chcemy przeżywać, oceniamy jako złe i szkodliwe, obwiniając za nasze zachowania. Często mylimy ją z innymi emocjami, takimi jak: wściekłość, furia, zawiść czy lęk. A złość to bardzo żywotne uczucie, dzięki jej sile możemy zmieniać, skutecznie sięgać czy zatrzymywać.

Gojenie rany narcystycznej. Od rany do blizny.

Kiedy szron pokrywa ziemię, a mróz wiąże ją ciasno w głąb, nie ma innej drogi, by życie zaczęło ponownie krążyć, jak nadejście wiosny. Ten stan zamarcia można spokojnie przeczekać, wiedząc, że ona powróci. Zapowiedź światła pozwala przetrwać ciemność. Nadzieja, że ziemia znów będzie w stanie przyjmować i wydawać, daje wiarę, że cykl się dopełni. Można powiedzieć, że rana narcystyczna jest ciągłym powtarzaniem niedomkniętego cyklu. To zima bez wiosny. I właśnie mniej lub bardziej ukryty brak nadziei napotkamy jako pierwszą przeszkodę w procesie gojenia.

Gojenie rany narcystycznej. Oddzieleni od miłości

O najważniejszym dziecku na świecie…

Jest taki rodzaj rany, którą większość z nas nosi w sercu. Skrywana przed oczami innych, schowana głęboko w środku, przykryta warstwą racjonalizacji i zaprzeczeń, a przez to bardzo trudna do leczenia. To rana, o której chcemy zapomnieć i której nie chcemy czuć, co zresztą często się udaje. Im więcej wysiłku wkładamy w to, by bronić się przed jej istnieniem, tym bardziej kosztowną staje się ta iluzja, prowadząca nas do nieustannych, bolesnych powtórzeń z przeszłości, które nie pozwalają na proces gojenia i powstanie blizny.

Czytelnia